Tworcze Bieszczady

NAJBLIŻSZE WYDARZENIA

21.10.2017

Archiwum wiadomosci ›

Domowy piwowar roku 2012 mieszka w Bieszczadach!!!

Agnieszka Łopata mieszkająca w Michniowcu i warząca piwa w domowej kuchni została najlepszym domowym piwowarem roku 2012. Zwycięzcę wyłoniła Kapituła Bractwa Piwnego na podstawie wyników 13 konkursów piw domowych, które odbyły się w Polsce w 2012 roku. Dr Agnieszka Łopata jest specjalistą od ochrony środowiska.Warzeniem piwa zajęła się hobbystycznie w 2009 roku. – Robię różne przetwory, nalewki i w pewnym momencie pomyślałam: a może by tak spróbować zrobić również piwo? W Polsce od kilku lat można kupić gotowe półprodukty do warzenia w domu. Osoby, które robią piwo po raz pierwszy, najczęściej kupują taki zestaw.

Anna Gorczyca: Kupiliśmy gotowy zestaw  i co dalej?

- Rozpuszczamy ekstrakt w paru litrach gorącej wody. Całość można zagotować, ale niekoniecznie. Później uzupełniamy zimną, czystą wodą do objętości 23 litrów, czyli mamy tzw. brzeczkę.

Kolejny etap to?

- Musimy upewnić się, że nasza brzeczka ma odpowiednią temperaturę. W przypadku produkcji piwa z gotowego koncentratu, nie ma konieczności szybkiego schłodzenia brzeczki, rozcieńczyliśmy bowiem ją zimną wodą no i mamy już brzeczkę nachmieloną. Gdy robimy piwo z procesem zacierania, brzeczkę musimy nachmielić, czyli gotować ją około 60 minut z chmielem. Po chmieleniu musimy brzeczkę szybko schłodzić do temperatury optymalnej dla drożdży – to trzeba sprawdzić termometrem. Chłodzi się za pomocą chłodnicy zanurzeniowej, są też inne sposoby : kąpiel w wannie, zakopywanie w śniegu, wystawianie na mróz.

Do chłodzonej brzeczki dodajemy drożdże. W zależności od temperatury, w jakiej piwo fermentuje, rozróżniamy, piwa dolnej i górnej fermentacji. Piwa dolnej fermentacji zwane lagerami, fermentowane są w około 10 stopniach, zazwyczaj są to piwa czyste smakowo. Przykładem takich piw są pilsy czy koźlaki. Szczepy drożdży dolnej fermentacji pracując w niskich temperaturach nie wytwarzają tylu aromatów owocowych i przyprawowych, które są charakterystyczne dla piw górnej fermentacji.

Piwo fermentuje burzliwie przez kilka, kilkanaście dni, później jest etap cichej fermentacji, który trwa około 1-2 tygodni. Trudno jest precyzyjnie powiedzieć, ile czasu potrzeba na fermentację, gdyż każde piwo jest inne, zaszczepione zostało drożdżami o różnej kondycji, niektóre style piwne wymagają lagerowania, czyli przetrzymywania w bardzo niskich temperaturach. Potem możemy już piwo butelkować.

I już można je pić?

- O nie, jeszcze trzeba uzbroić się w trochę cierpliwości. Po rozlaniu do butelek piwo musi się nagazować w temperaturze pokojowej. Trwa to zwykle 5-7 dni. Potem dobrze, aby sobie jeszcze odpoczęło w chłodnym miejscu. Piwo pszeniczne możemy pić szybko, na koźlaka warto czekać parę miesięcy, porter bałtycki w najlepszej kondycji może być nawet i za trzy lata.

A skąd w domowym piwie bierze się gaz?

- Przed zamknięciem do butelek dodaje się odrobinę cukru. Drożdże, które są w piwie, zjadają ten cukier, powstaje dwutlenek węgla, który naturalnie gazuje nam piwo. Dlatego piwo refermentowane w butelkach jest przyjemniejsze w piciu, nie nadyma, nie odbija się nam po nim, tak jak po piwie sztucznie gazowanym.

W reklamach piw dużych browarów pojawia się hasło ‘ długo warzone’. Co to naprawdę znaczy? Jak długość warzenia wpływa na smak piwa i czy warząc piwo w domu również tak postępujemy, czyli długo warzymy? Czy gotujemy w 100 stopniach ?

- Nie wiem, czym chwalą się w reklamach duże browary i co mają na myśli pod hasłem ‘długo warzone’. Proces produkcji piwa powinien być prowadzony w optymalnych warunkach. Czas zacierania i gotowania piwa z chmielem decyduje o tym, jakie piwo otrzymamy : słodkie czy wytrawne, ze słabą lub mocną goryczką, z aromatem chmielu czy bez. Duże browary często wcale nie używają chmielu, tylko ekstrakty chmielowe, które można dodawać już po fermentacji. Robią dużo gęstej brzeczki, następnie ją rozcieńczają wodą, dosmaczają ekstraktami chmielowymi. W ten sposób z jednego warzenia, czyli warki można uzyskać kilka różnych piw.

Rozmawiała Anna Gorczyca, zdjęcia Agnieszka Łopata

Agnieszka Łopata mieszkająca w Michniowcu i warząca piwa w domowej kuchni została najlepszym domowym piwowarem roku 2012. Zwycięzcę wyłoniła Kapituła Bractwa Piwnego na podstawie wyników 13 konkursów piw domowych, które odbyły się w Polsce w 2012 roku. Dr Agnieszka Łopata jest specjalistą od ochrony środowiska. Warzeniem piwa zajęła się hobbystycznie w 2009 roku. – Robię różne przetwory, nalewki i w pewnym momencie pomyślałam: a może by tak spróbować zrobić również piwo? W Polsce od kilku lat można kupić gotowe półprodukty do warzenia w domu. Osoby, które robią piwo po raz pierwszy, najczęściej kupują taki zestaw.Anna Gorczyca: Kupiliśmy gotowy zestaw  i co dalej?

- Rozpuszczamy ekstrakt w paru litrach gorącej wody. Całość można zagotować, ale niekoniecznie. Później uzupełniamy zimną, czystą wodą do objętości 23 litrów, czyli mamy tzw. brzeczkę.

Kolejny etap to?

- Musimy upewnić się, że nasza brzeczka ma odpowiednią temperaturę. W przypadku produkcji piwa z gotowego koncentratu, nie ma konieczności szybkiego schłodzenia brzeczki, rozcieńczyliśmy bowiem ją zimną wodą no i mamy już brzeczkę nachmieloną. Gdy robimy piwo z procesem zacierania, brzeczkę musimy nachmielić, czyli gotować ją około 60 minut z chmielem. Po chmieleniu musimy brzeczkę szybko schłodzić do temperatury optymalnej dla drożdży – to trzeba sprawdzić termometrem. Chłodzi się za pomocą chłodnicy zanurzeniowej, są też inne sposoby : kąpiel w wannie, zakopywanie w śniegu, wystawianie na mróz.

Do chłodzonej brzeczki dodajemy drożdże. W zależności od temperatury, w jakiej piwo fermentuje, rozróżniamy, piwa dolnej i górnej fermentacji. Piwa dolnej fermentacji zwane lagerami, fermentowane są w około 10 stopniach, zazwyczaj są to piwa czyste smakowo. Przykładem takich piw są pilsy czy koźlaki. Szczepy drożdży dolnej fermentacji pracując w niskich temperaturach nie wytwarzają tylu aromatów owocowych i przyprawowych, które są charakterystyczne dla piw górnej fermentacji.

Piwo fermentuje burzliwie przez kilka, kilkanaście dni, później jest etap cichej fermentacji, który trwa około 1-2 tygodni. Trudno jest precyzyjnie powiedzieć, ile czasu potrzeba na fermentację, gdyż każde piwo jest inne, zaszczepione zostało drożdżami o różnej kondycji, niektóre style piwne wymagają lagerowania, czyli przetrzymywania w bardzo niskich temperaturach. Potem możemy już piwo butelkować.

I już można je pić?

- O nie, jeszcze trzeba uzbroić się w trochę cierpliwości. Po rozlaniu do butelek piwo musi się nagazować w temperaturze pokojowej. Trwa to zwykle 5-7 dni. Potem dobrze, aby sobie jeszcze odpoczęło w chłodnym miejscu. Piwo pszeniczne możemy pić szybko, na koźlaka warto czekać parę miesięcy, porter bałtycki w najlepszej kondycji może być nawet i za trzy lata.

A skąd w domowym piwie bierze się gaz?

- Przed zamknięciem do butelek dodaje się odrobinę cukru. Drożdże, które są w piwie, zjadają ten cukier, powstaje dwutlenek węgla, który naturalnie gazuje nam piwo. Dlatego piwo refermentowane w butelkach jest przyjemniejsze w piciu, nie nadyma, nie odbija się nam po nim, tak jak po piwie sztucznie gazowanym.

W reklamach piw dużych browarów pojawia się hasło ‘ długo warzone’. Co to naprawdę znaczy? Jak długość warzenia wpływa na smak piwa i czy warząc piwo w domu również tak postępujemy, czyli długo warzymy? Czy gotujemy w 100 stopniach ?

- Nie wiem, czym chwalą się w reklamach duże browary i co mają na myśli pod hasłem ‘długo warzone’. Proces produkcji piwa powinien być prowadzony w optymalnych warunkach. Czas zacierania i gotowania piwa z chmielem decyduje o tym, jakie piwo otrzymamy : słodkie czy wytrawne, ze słabą lub mocną goryczką, z aromatem chmielu czy bez. Duże browary często wcale nie używają chmielu, tylko ekstrakty chmielowe, które można dodawać już po fermentacji. Robią dużo gęstej brzeczki, następnie ją rozcieńczają wodą, dosmaczają ekstraktami chmielowymi. W ten sposób z jednego warzenia, czyli warki można uzyskać kilka różnych piw.

Rozmawiała Anna Gorczyca, zdjęcia Agnieszka Łopata

Polecamy również rozmowę Rafała Potockiego z Radia Rzeszów z naszą mistrzynią